miejsca permakultury

Miejsca permakultury w Polsce notka wstępna

Poniżej permakulturowe miejsca: gospodarstwa, ogrody, ekowioski... Jeżeli zajmujesz się permakulturą, tworzysz miejsce zgodnie z jej zasadami i chcesz znaleźć się na mapie permakultury w Polsce, zgłoś się :)

Farma Czerniec koło Pruszcza Gdańskiego

Far­ma Czer­niec to gospo­dar­stwo w począt­ko­wej fazie two­rze­nia per­ma­kul­tu­ry i osa­dy współ­miesz­kań­ców o podob­nym spoj­rze­niu na życie i natu­rę. Wraz z ludź­mi miesz­ka­ją tu konie, kozy, psz­czo­ły, koty i psy oraz wszyst­kie dzi­ko żyją­ce zwie­rzę­ta, któ­re znaj­du­ją dla sie­bie miej­sce do życia. Na far­mie moż­na już podej­rzeć i wypró­bo­wać per­ma­kul­tu­ro­we prak­ty­ki w posta­ci nasa­dzeń drzew śród­pol­ny­ch, wynie­sio­ny­ch grzą­dek oraz ogród bez kopa­nia, hugel­kul­tur, upra­wę grzy­bów jadal­ny­ch na pnia­ch drzew. I kom­po­stow­ni­ki.

stro­na FB Per­ma­kul­tu­ra Far­ma Czer­niec

Na far­mie Czer­niec w dnia­ch 14–17 września’17 odbę­dą się trzy­dnio­we Warsz­ta­ty pro­jek­to­wa­nia per­ma­kul­tu­ro­we­go. Poni­żej warun­ki miej­sco­we. Czy­taj dalej

Gospodarstwo w Purdzie Modelowo permakulturowe w fazie projektowania

Miej­sce o ogrom­nym poten­cja­le, nie­gdyś pięk­ne gospo­dar­stwo. Trzy­na­ście hek­ta­rów poło­żo­ne w leśnej zato­ce, kilo­me­tr od gmin­nej wsi Pur­da, na pogra­ni­czu War­mii i Mazur, pół­to­ra kilo­me­tra od jezio­ra Ser­went.
 Teren gospo­dar­stwa posia­da wszyst­kie ele­men­ty mini eko­sys­te­mu: bez­po­śred­nie oto­cze­nie lasów, duży staw o powierzch­ni 3,7 ha, z cze­go 1,8 ha w gra­ni­ca­ch gospo­dar­stwa, mały staw przy sie­dli­sku od zachod­niej stro­ny, na pół­noc od sie­dli­ska obro­śnię­ta drze­wa­mi niec­ka tere­no­wa praw­do­po­dob­nie daw­ne wyro­bi­sko gli­ny, 1,8 ha zadrze­wień sadzo­ny­ch i dzi­ki­ch (w tym sta­re sie­dli­sko), pozo­sta­ła czę­ść – 9 ha to zie­mia upraw­na, głów­nie łąki. Ponad poło­wa zie­mi upraw­nej to połu­dnio­wo-wschod­ni stok w stro­nę duże­go sta­wu. Teren bar­dzo pofa­lo­wa­ny. W sąsiedz­twie dwa tra­dy­cyj­ne gospo­dar­stwa rol­ne: od zacho­du i połu­dnia (za roz­le­wi­skiem).
 Sie­dli­sko zło­żo­ne z trzech budyn­ków (miesz­kal­ne­go, inwen­tar­skie­go, sto­do­ły i piw­ni­cy ziem­nej), oto­czo­ne sta­ro­drze­wem. W pobli­żu gór­ne­go sta­wu wyjąt­ko­wo pięk­ny świerk o obwo­dzie pnia bli­sko 3m :) wię­cej infor­ma­cji pod lin­kiem.

[cze­ka­my na ład­ne zdję­cia, na razie mamy tyl­ko sto­do­łę przed remon­tem :)]

Na gospo­dar­stwie w Pur­dzie w dnia­ch 7–10 września’17 odbę­dą się trzy­dnio­we Warsz­ta­ty pro­jek­to­wa­nia per­ma­kul­tu­ro­we­go. Poni­żej warun­ki miej­sco­we. Czy­taj dalej

Arbuzi bar Tuszetia. Gruzja. Kaukaz

Świe­że gór­skie powie­trze co roku spro­wa­dza do Oma­lo miesz­kań­ców doli­ny Ala­za­ni, któ­rzy spę­dza­ją tu lato cie­sząc się spo­ko­jem. Nie ma tu elek­trycz­no­ści i skle­pów, jest za to auten­tycz­no­ść i rado­ść ze wspól­ne­go bycia. To natu­ra usta­la pra­wa. Czas nocy i czas dnia. Wie­czo­ry to gwieź­dzi­ste nie­bo i śpie­wy miesz­kań­ców przy roz­pa­lo­nym ogni­sku, na któ­re zawsze czuj się zapro­szo­ny. Kamien­ne, chłod­ne latem wnę­trza, dają wytchnie­nie. Typo­we dla budow­nic­twa Tusze­tii weran­dy, to ide­al­ne miej­sce dla czy­ta­nia i two­rze­nia. Jest to tak­że wyma­rzo­ne miej­sce dla pie­szy­ch wędró­wek lub raj­dów kon­ny­ch. Tra­sy są bar­dzo dobrze ozna­czo­ne, na tyle sub­tel­nie, że masz poczu­cie jak­byś to Ty był pierw­szą oso­bą, któ­ra posta­wi­ła tu swo­ją sto­pę. Na wzgó­rza­ch ota­cza­ją­cy­ch wio­ski wol­no pasą się konie, kro­wy oraz owce. Nad Two­ją gło­wą szy­bu­ją orły i soko­ły, a zapusz­cza­jąc się w bar­dziej odda­lo­ne miej­sca nie­trud­no o praw­dzi­wie dzi­kie oka­zy zwie­rząt, któ­re może po raz pierw­szy zna­la­zły się tak bli­sko czło­wie­ka…

Loka­li­za­cja Arbu­zi Bar (pod pinez­ką z kieł­kiem): Wio­ska Gór­ne Oma­lo (Zemo Oma­lo), region Tusze­tia, Gru­zja. Naj­lep­szy dojazd z Tbi­li­si, Tela­wi, Alva­ni


Region, ze wzglę­du na stan dróg dostęp­ny jest jedy­nie w mie­sią­ca­ch let­ni­ch tj. od koń­ca maja do poło­wy wrze­śnia. Każ­dy tydzień to praw­dzi­wy kalej­do­skop zmie­nia­ją­cy­ch się barw. Śmia­ło moż­na stwier­dzić, że w cią­gu tych 3 mie­się­cy doświad­cza­my wszyst­ki­ch 4 pór roku.
 Tusze­tia to wyjąt­ko­we dla nas miej­sce, któ­re chce­my zacho­wać dla naszy­ch dzie­ci tak, jak widzi­my je dziś. Przy­je­dź i prze­ko­naj się jak pięk­ny może być świat, gdzie czło­wiek pozwa­la natu­rze ist­nieć na rów­ny­ch pra­wa­ch. To może być jed­no z waż­niej­szy­ch doświad­czeń Two­je życia…

Arbu­zi bar 1)↓ – nasz dom, nasze dziec­ko.
W naszym domu hoł­du­je­my hasłom : BACK TO THE ROOTS & SPREAD THE BEAUTY. Pra­gnie­my, by miej­sce funk­cjo­no­wa­ło zgod­nie z zało­że­nia­mi per­ma­kul­tu­ry — w tym roku roz­wi­nie­my skrzy­dła dzię­ki pomo­cy Darii Kraw­czyk- Borys, któ­ra odwie­dzi nas w czerw­cu i pomo­że wpro­wa­dzić per­ma­kul­tu­rę w życie. Miej­sce, któ­re two­rzy­my ma być swe­go rodza­ju sana­to­rium szcze­gól­nie dla kobiet, któ­re pra­gną odno­wić kon­takt ze źró­dłem swo­jej kobie­co­ści, czy­li dzi­ką Natu­rą. Spe­cjal­nie dla nich orga­ni­zu­je­my warsz­ta­ty łącząc kul­tu­rę regio­nu z potrze­ba­mi duszy kobie­ty. Zapra­sza­my spra­gnio­ny­ch do Źró­dła.
 Przy­jeż­dża­jąc do nas będzie­sz mia­ła szan­sę odzy­skać kon­takt z Natu­rą i samą sobą, dzię­ki ide­al­nym ku temu warun­kom jakie stwa­rza Tusze­tia i atmos­fe­ra domu.
 Waż­nym dla nas fak­tem jest wspie­ra­nie Arbu­zi bar przez Orga­ni­za­cję Tre­esi­ster, któ­ra sku­pia kobie­ty wspie­ra­jąc ich samo­roz­wój poprzez meto­dę 5 kro­ków. Czy­taj dalej

   [ + ]

1. Nazwa: Arbu­zi od sło­wa arbuz, któ­ry jest dla nas sym­bo­lem przy­jaź­ni, zdro­wia i peł­ni życia.

Kompostella w Łopusznie woj. świetokrzyskie, Małgorzata Witczak

Pół hek­ta­ra za wsią pozy­ska­ne trzy lata temu: dwa budyn­ki, traw­nik (dużo traw­ni­ka), krza­ko­wi­sko, sta­ry sad, lasek sosno­wo-brzo­zo­wy, stru­myk, bagien­ko. Pięk­ny kon­tek­st, cho­ciaż tro­chę zanie­dba­ny. Po dwó­ch lata­ch remon­tów naresz­cie przy­sze­dł czas na pra­ce rol­ne. Dotych­cza­so­we osią­gnię­cia: grząd­ka pod­nie­sio­na wg. meto­dy Pau­la Gaut­schi (tek­tu­ra, kom­po­st, zręb­ki, obor­nik kurzy), przy­cię­cie sadu i dosa­dze­nie drze­wek odmian tra­dy­cyj­ny­ch, zadar­nie­nie brze­gów traw­ni­ka bar­win­kiem, wpro­wa­dze­nie natu­ral­ne­go nawo­że­nia, kom­po­sto­wa­nia, miko­ry­zy.
 Na ten rok pla­nu­ję pró­bę prze­mia­ny traw­ni­ka w łąkę kwia­to­wą, szam­bo eko, dwie nowe grząd­ki pod­nie­sio­ne i dwa inspek­ty z wyko­rzy­sta­niem sta­ry­ch drew­nia­ny­ch okien. Zale­ży mi też na wyszu­ki­wa­niu i testo­wa­niu miej­sco­wy­ch odmian, na począ­tek zdo­by­łam tro­chę lokal­ne­go pro­sa gier­czyc­kie­go – zoba­czy­my jak pój­dzie.
 Szu­kam inny­ch per­ma­kul­tu­ry­stów w oko­li­cy – wymia­na doświad­czeń to pod­sta­wa. I link do pamięt­ni­ka: https://ekokompostella.wordpress.com/

Gospodarstwo Ekologiczne FOHAT Izabela i Leszek Walczak, Janówka koło Malborka

Gospo­dar­stwo jest poło­żo­ne 10 km od Mal­bor­ka, w kie­run­ku Elblą­ga, bli­sko rze­ki Nogat.
 Od 25 lat posia­da­my (co roku odna­wia­ny) sta­tus ate­sto­wa­ne­go gospo­dar­stwa eko­lo­gicz­ne­go. Upra­wia­my moż­li­wie sze­ro­ki asor­ty­ment warzyw i owo­ców na sprze­daż do Trój­mia­sta. Pro­wa­dzi­my też prze­twór­stwo, głów­nie kiszon­ki: ogór­ki, kapu­sta. Tuż przy scho­da­ch domu są dwie spi­ra­le per­ma­kul­tu­ro­we; jed­na zio­ło­wa, dru­ga kwia­to­wa. Za nimi w pierw­szej stre­fie jest 1000 m2 pod osło­na­mi. W dru­giej stre­fie warzyw­ne upra­wy grun­to­we, poziom­ki, a na wała­ch tru­skaw­ki. W dal­szej stre­fie jest tra­dy­cyj­ny sad jabło­nio­wy, któ­ry tej wio­sny 2017 będzie powięk­szo­ny o gru­sze, śliw­ki, wiśnie, cze­re­śnie. Pla­nu­je­my tak­że więk­szą upra­wę ziół. Wko­ło po gra­ni­ca­ch gospo­dar­stwa rośnie ponad 20-let­ni żywo­płot ały­czo­wy. Uży­wa­my w gospo­dar­stwie 4 rodza­je wody: z wodo­cią­gu do celów byto­wy­ch, ze stud­ni na tune­le folio­we i w mia­rę potrze­by w polu, z bio­lo­gicz­nej oczysz­czal­ni przy­do­mo­wej i z desz­czów­ki — głów­nie
do roz­sad. Od wio­sny 2016 jest też zało­żo­na insta­la­cja foto­wol­ta­icz­na o mocy 4 kW. Zawsze inte­re­so­wa­ły nas głęb­sze rela­cje z przy­ro­dą, pier­wot­ne kul­tu­ry, róż­ne reli­gie, tera­pie natu­ral­ne, wege­ta­ria­ni­zm.

Z pozdro­wie­nia­mi Leszek Wal­czak
Janów­ka 10, 88–220 Sta­re Pole, kom. 608 415 068, e-mail: fohat@wp.pl

Kalpapāda gospodarstwo na uboczu przysiółka Nieważka, wsi Manasterz w gm. Jawornik Polski :) 

Na per­ma­kul­tu­rę tra­fi­li­śmy w 2012 roku oglą­da­jąc film Geof­fa Law­to­na pod tytu­łem Esta­bli­shing a Food Fore­st the Per­ma­cul­tu­re Way [2008]. Od wte­dy z pasją i zaan­ga­żo­wa­niem roz­bu­do­wu­je­my naszą biblio­te­kę, pogłę­bia­my wie­dzę teo­re­tycz­ną, a od 2015 prak­tycz­ną, kreu­jąc Kal­pa­pādę, prze­strzeń, w któ­rej cie­szy­my się chwi­lą, uczy­my się życia w bli­sko­ści z natu­rą, two­rzy­my obiek­ty i zda­rze­nia.

Naszą przy­go­dą dzie­li­my się na łama­ch blo­ga http://kalpapada.wixsite.com/kalpapada
Zapra­sza­my :)
Samu­ela Słoń i Mar­cin Krze­szew­ski

Dzikie Róże Janice koło Lubomierza, Pogórze Izerskie Magdalena i Rafał Tracz

Nasz ogród powsta­je na pół­to­ra­hek­ta­ro­wym tere­nie od nie­speł­na trzech lat. Zało­że­nia pro­jek­tu opie­ra­ją się na zasa­da­ch per­ma­kul­tu­ry, a naszym prio­ry­te­tem jest stwo­rze­nie miej­sca przy­ja­zne­go zarów­no natu­rze jak i ludziom.
 Aby jak naj­le­piej wyko­rzy­stać ten teren obser­wu­je­my jego natu­ral­ne moż­li­wo­ści, np. gdzie są enkla­wy cie­pła, gdzie wie­ją dokucz­li­we gór­skie wia­try, gdzie zie­mia radzi sobie z nad­mia­rem wody, a gdzie trze­ba pomóc jej odpły­wać. Dla­te­go zakła­da­jąc ogród zaczę­li­śmy od opra­co­wa­nia sys­te­mu gospo­da­ro­wa­nia jej zaso­ba­mi, a jest to spo­rym wyzwa­niem na tere­na­ch pod­gór­ski­ch. Poza tym two­rzy­my kil­ka róż­ny­ch bio­to­pów, by uzy­skać efekt sty­ku mię­dzy eko­sys­te­ma­mi i wzmoc­nić bio­róż­no­rod­no­ść, gdyż do tej pory więk­szo­ść tere­nu sta­no­wi­ła jed­no­li­ta łąka z kil­ko­ma wil­got­ny­mi miej­sca­mi. Tam, gdzie poja­wia­ły się sity będzie frag­ment bagien­ny, obok są warun­ki do utwo­rze­nia wil­got­nej łąki z kosać­ca­mi. Jest zbior­nik reten­cyj­ny, kil­ka nie­wiel­ki­ch sta­wów i sezo­no­wo poja­wia­ją­cy się stru­myk. Zna­la­zło się też miej­sce odpo­wied­nie na mura­wę kse­ro­ter­micz­ną i zagaj­nik, ale więk­szo­ść tere­nu mają zaj­mo­wać jed­no- i dwu­ko­śne łąki.

Choć do tej pory trze­ba było sku­pić się na remon­cie domu, tro­chę pla­nów uda­ło się zre­ali­zo­wać. Zało­ży­li­śmy na razie trzy warzyw­ni­ki, sad, jagod­nik, pole na któ­rym wysie­wa­my rośli­ny mio­do­daj­ne, pastwi­sko, two­rzy­my też spo­ry ogród ozdob­ny. Czy­taj dalej

Ogród koło Miechowa Słaboszów, Marta Sumera

Trze­ci rok miesz­kam na wsi. Wypro­wa­dzi­łam się z Kra­ko­wa, sta­ram się two­rzyć ogród przy­ja­zny zwie­rzę­tom i śro­do­wi­sku, upra­wiam jarzy­ny w sło­mie, nie prze­ko­pu­ję zie­mi, wszyst­ko ściół­ku­ję, mam ponad hek­tar pola, na czę­ści zasiał się las olch, resz­ta to łąka, któ­rą mam nadzie­ję zamie­nić w las i wyko­pać staw. Na czę­ści pola, któ­re było upra­wia­ne zało­ży­łam ogród warzyw­ny i ozdob­ny. Zie­mia była prze­ko­pa­na tyl­ko pierw­szy raz, wła­ści­wie sąsiad zaorał, w następ­ny­ch lata­ch już nie ma potrze­by kopać, wystar­czy odgar­nąć ściół­kę, w tak pro­wa­dzo­nym ogro­dzie rośli­ny same się sie­ją np. zio­ła, sała­ta czy pomi­do­ry. Zbie­ram też desz­czów­kę… Czy­taj dalej

Dwa gospodarstwa U Lucy, Piotra i Radka, Belna Górna koło Biecza

Dwa gospo­dar­stwa poło­żo­ne na gra­ni­cy woje­wódz­tw mało­pol­skie­go i pod­kar­pac­kie­go, w dziel­ni­cy mia­sta Bie­cz (oko­ło 4,5 tys miesz­kań­ców) o malow­ni­czej nazwie Bel­na Gór­na.

Gospo­dar­stwo Rado­sła­wa Szul­ca zaj­mu­je oko­ło 1 ha i jest do tej pory użyt­ko­wa­ne jako dział­ka rekre­acyj­no – tury­stycz­na o cha­rak­te­rze per­ma­kul­tu­ro­wym. Wła­ści­ciel upra­wia na wła­sne potrze­by w przy­do­mo­wym ogród­ku warzy­wa na wała­ch per­ma­kul­tu­ro­wy­ch.
 Gospo­dar­stwo Lucy­ny Przy­by­cień i Pio­tra Mar­che­wy Cha­łu­pa na Bel­nej jest gospo­dar­stwem rol­ni­czym o cha­rak­te­rze eko­lo­gicz­nym i per­ma­kul­tu­ro­wym. Przy bez­chmur­nym nie­bie widać górę Liwo­cz. Od nie­ca­łe­go roku współ­wła­ści­cie­le sadzą eko­lo­gicz­ne warzy­wa (pomi­do­ry, kapu­sta, bób, faso­la, bura­ki gro­ch, dynia, cuki­nia, kuku­ry­dza, jar­muż, rze­pa, cie­cior­ka, socze­wi­ca, itd.). Z 1,60 ha wygo­spo­da­ro­wa­ne na upra­wy zosta­ło nie­ca­łe 30 arów. Lucy­na w wol­nym cza­sie zaj­mu­je się zbie­ra­niem i prze­twa­rza­niem lokal­ny­ch ziół. Gospo­dar­stwo poło­żo­ne jest na sto­ku o lek­kim spad­ku. Nr dział­ki na geo­por­ta­lu 120502_4.0001.3073

Oba gospo­dar­stwa współ­pra­cu­ją ze sobą i odda­lo­ne są od sie­bie oko­ło 600–700 metrów.
Link do zdjęć z obu gospo­dar­stw : http://imgur.com/a/5pg04

W gospo­dar­stwa­ch Lucy, Pio­tra i Rad­ka w Bel­nej odbę­dą się (Warsz­ta­ty pro­jek­to­wa­nia per­ma­kul­tu­ro­we­go) w dnia­ch 24–27 sierpnia’17 (czwar­tek-nie­dzie­la). Czy­taj dalej

Stańkowa Beskid Wyspowy

Stań­ko­wa nie­da­le­ko Żbi­ko­wic w Beski­dzie Wyspo­wym oko­ło 85 km od Kra­ko­wa… Prze­pięk­na, zacisz­na dolin­ka na samym koń­cu wsi, a w niej tro­chę ponad 2ha z drew­nia­nym domem z 1940 r.
 W Stań­ko­wej jest na swój spo­sób „per­ma­kul­tu­ro­wo”. Życie i prze­kształ­ce­nia toczą się tam bar­dzo orga­nicz­nie, stop­nio­wo, z posza­no­wa­niem zasta­ny­ch uwa­run­ko­wań, kra­jo­bra­zu, nigdy nie było tam opry­sków, nawo­zów sztucz­ny­ch. Ponie­waż przez lata prze­strzeń funk­cjo­no­wa­ła głów­nie jako dom let­ni­sko­wy, ogró­dek pro­wa­dzo­ny był do tej pory nie­re­gu­lar­nie.

W dnia­ch 20–23 lipca’17 (czwar­tek-nie­dzie­la) na gospo­dar­stwie w Stań­ko­wej odby­ły się Warsz­ta­ty pro­jek­to­wa­nia per­ma­kul­tu­ro­we­go. Poni­żej zdję­cia z wyda­rze­nia ↓ dzię­ki Pio­tr spod Jawo­rza :) Czy­taj dalej

Urodzajnia Kolonia Średniówka niedaleko Biłgoraja

Uro­dzaj­nia w Śred­niów­ce-Kolo­nii zaj­mu­je ponad 5ha, na któ­ry­ch stoi Dom, Sto­do­ła i Obo­ra, są ogród­ki, i gdzie rośnie sad, mali­ny… więk­szo­ść tere­nu sta­no­wią wciąż dzi­kie łąki. Dom jest na wzgó­rzu, dzię­ki cze­mu dokład­nie widać całą oko­li­cę i skąd roz­po­ście­ra się cudow­ny widok… Ota­cza­ją nas w dużej mie­rze lasy buko­we, łąki, upra­wy malin, porze­czek, aro­nii… Samo dobro :) W oko­li­cy nie ma nudy. Moż­na wybrać się na dłu­gi spa­cer przez wąwo­zy, po dro­dze ską­pać się w rzecz­ce, a potem ogrzać przy ogni­sku… Oddy­chać :)
 W poprzed­nim roku uda­ło nam się zazie­le­nić dużą czę­ść dzia­łek na upra­wę per­ma­kul­tu­ro­wą… zie­mia zakry­ta liść­mi, tek­tu­rą, sia­nem i zręb­ka­mi cier­pli­wie cze­ka na zbli­ża­ją­cy się sezon. Żyje­my tu w zgo­dzie z natu­rą. Sta­ra­my się, aby każ­dy nasz krok przy­bli­żał to pięk­ne miej­sce w stro­nę zdro­wia, czy­sto­ści i har­mo­nii. W ser­ca­ch i gło­wa­ch rodzą się pięk­ne pla­ny roz­bu­do­wy pod auto­no­micz­ną far­mę. Krok za kro­kiem two­rzy­my w tym miej­scu fun­da­men­ty roz­kwi­tu.

W URODZAJNI na Śred­niów­ce 8–11 czerwca’17 (czwar­tek-nie­dzie­la) odby­ły się Warsz­ta­ty pro­jek­to­wa­nia per­ma­kul­tu­ro­we­go Warsz­ta­ty się uda­ły, pogo­da była sło­necz­na i gorą­co co widać na zdję­cia­ch, zie­mia pro­si­ła o desz­cz.. Nary­so­wa­li­śmy ład­ny pro­jekt, uda­ło się poma­rzyć razem przy ogni­sku o eko­wio­sko­wej wspól­no­cie, ule­pić kul­ki, poko­sić kosą, zmie­rzy­li­śmy pro­fil pod reten­cyj­ny wał kon­tu­ro­wy i wie­le inny­ch miej­sco­wy­ch cie­ka­wo­stek, np, Mar­cin z Kal­pa­pāda pro­wa­dził budo­wę pie­ca rakie­to­we­go, a dziew­czy­ny dzie­li­ły się doświad­cze­nia­mi zie­lar­ski­mi i kuli­nar­ny­mi :) było dobre jedze­nie — mię­dzy inny­mi lokal­ne chwa­sty, a przy ogni­sku sza­mań­ska medy­cy­na spi­ri­tu­al­na — dzię­ki Lasu za natu­ral­ny spray na koma­ry :) …a ponad wszyst­ko doświad­czy­li­śmy mak­sy­mal­nej let­niej Peł­ni :) Czy­taj dalej

Wspólny Ogród SDK Paulina Jeziorek

Wspól­ny Ogród to miej­sce, gdzie meto­dą prób i błę­dów uczy­my się upra­wy warzyw, owo­ców i ziół, wyko­rzy­stu­jąc natu­ral­ne nawo­zy oraz sta­ra­jąc się pozo­stać w moż­li­wie naj­więk­szej har­mo­nii z inny­mi orga­ni­zma­mi. Sami robi­my kom­po­st oraz pre­pa­ra­ty na szkod­ni­ki, sami przy­go­to­wu­je­my czę­ść sadzo­nek oraz prze­twa­rza­my nasze plo­ny, gotu­jąc w “kuch­ni ple­ne­ro­wej”.
Ogród jest pro­wa­dzo­ny we współ­pra­cy ze spo­łecz­no­ścią lokal­ną. Ogród peł­ni rów­nież rolę pra­cow­ni ogrod­ni­czej, we współ­pra­cy z Psz­cze­la­rium ofe­ru­je­my na zamó­wie­nie zaję­cia dla klas i grup zor­ga­ni­zo­wa­ny­ch. Na tere­nie ogro­du znaj­du­je się ogól­no­do­stęp­ny kom­po­stow­nik. Odpa­dy moż­na w nim umiesz­czać w cza­sie godzin robo­czy­ch ogro­du.

Pro­fil Fb: http://facebook.com/wspolnyogrodsdk