Ogród przy domu w Milanówku Krystyna Słowik

W moim ogro­dzie przy­do­mo­wym w Mila­nów­ku zało­ży­łam trzy grząd­ki warzyw­ne per­ma­kul­tu­ro­we, ponie­waż do tej pory wszyst­ko rosło tu kiep­sko a moja pra­ca była na mar­ne. Wcze­sną wio­sną zain­we­sto­wa­łam czas, pra­cę i nie­wie­le pie­nię­dzy w ich zapro­jek­to­wa­nie i reali­za­cję. Dzię­ki temu przez całe lato mie­li­śmy obfi­te zbio­ry: wła­sne i zdro­we pomi­do­ry, ogór­ki, sała­ty, cuki­nie, zio­ła, dynie itp.
 Naresz­cie nie musia­łam pie­lić dzię­ki ściół­ko­wa­niu, omi­nie mnie na wio­snę kopa­nie, latem nie­wie­le pod­le­wa­łam, wszyst­ko rosło dorod­nie pomi­mo gęstwi­ny i mia­łam obfi­te plo­ny z ha. W dodat­ku grząd­ki były nie tyl­ko poży­tecz­ne ale rów­nież ład­ne!

adres ogro­du: Mila­nó­wek, ul. Lite­rac­ka 6a
ema­il: slowik.krystyna@gmail.com; tel. 501 435 865

Joanna Bilska

Jestem ogrod­ni­kiem z pasji, od kil­ku lat upra­wiam ogró­dek dział­ko­wy w Siech­ni­ca­ch pod Wro­cła­wiem. Z wykształ­ce­nia dzien­ni­kar­ka, wyko­ny­wa­ny na co dzień zawód to kie­row­nik pro­jek­tu w dużej fir­mie. Zafa­scy­no­wa­na ideą per­ma­kul­tu­ry, od jesie­ni 2015 sta­ram się sto­so­wać jej zało­że­nia na swo­jej dział­ce. Zaczę­łam od nie prze­ko­py­wa­nia i ściół­ko­wa­nia, jed­no­cze­śnie zgłę­bia­jąc teo­rię — czy­ta­jąc publi­ka­cje, blo­gi, oglą­da­jąc zapi­sy spo­tkań i fil­my, spo­ty­ka­jąc się z ludź­mi o podob­ny­ch zain­te­re­so­wa­nia­ch i zwią­za­ny­ch ze śro­do­wi­skiem per­ma­kul­tu­ry. Eks­pe­ry­men­tu­ję z róż­ny­mi spo­so­ba­mi poma­ga­nia zie­mi w odzy­ska­niu jej natu­ral­ne­go, zdro­we­go sta­nu, z wyko­rzy­sta­niem w ogro­dzie róż­ny­ch roślin i natu­ral­ny­ch mate­ria­łów, jed­no­cze­śnie z fascy­na­cją obser­wu­jąc swo­bod­ne wędrów­ki roślin po pra­wie 300-metro­wym kawał­ku zie­mi, któ­ry w tym momen­cie nazy­wam moim ogro­dem. Swo­je doświad­cze­nia opi­su­ję na blo­gu Ogrod­ni­cza Obse­sja, a począw­szy od sezo­nu 2016 poka­zu­ję też na powią­za­nym kana­le YouTu­be.

Ogrodnicza Obsesja permakulturowy ogródek działkowy

Ogró­dek dział­ko­wy o powierzch­ni nie­ca­ły­ch 300 mkw w Siech­ni­ca­ch pod Wro­cła­wiem, któ­ry upra­wiam od kil­ku lat, a od jesie­ni 2015 sta­ram się sto­so­wać zało­że­nia per­ma­kul­tu­ry i powo­li prze­obra­żać ogród według jej zasad. Swo­je doświad­cze­nie opi­su­ję na blo­gu OgrodniczaObsesja.blogspot.com i powią­za­nym kana­le YouTu­be.
Czy­taj dalej

Polski Instytut Badawczy Permakultury Fundacja TRANSFORMACJA

Pol­ski Insty­tut Badaw­czy Per­ma­kul­tu­ry (PIBP) to pro­jekt kon­cen­tru­ją­cy się na wspie­ra­niu i roz­prze­strze­nia­niu per­ma­kul­tu­ro­wy­ch stra­te­gii roz­wo­ju zrów­no­wa­żo­ne­go, w rama­ch spo­łecz­no­ści lokal­ny­ch w Pol­sce i na świe­cie. Jest on koor­dy­no­wa­ny przez sieć dzia­ła­czy oraz prak­ty­ków Per­ma­kul­tu­ry i pro­jek­to­wa­nia rege­ne­ra­tyw­ne­go, sku­pio­ny­ch wokół Fun­da­cji TRANSFORMACJA. PIBP to miej­sce, gdzie każ­dy może się zaan­ga­żo­wać w pra­ce badaw­cze oraz dzia­ła­nia edu­ka­cyj­ne. Jest to swo­isty “poli­gon doświad­czal­ny”, dedy­ko­wa­ny nowym stra­te­giom zrów­no­wa­żo­nej pro­duk­cji i dys­try­bu­cji żyw­no­ści orga­nicz­nej, two­rze­niu nowy­ch form pozy­ski­wa­nia ener­gii ze źró­deł odna­wial­ny­ch oraz pro­wa­dze­niu róż­no­rod­ny­ch pro­jek­tów badaw­czy­ch i edu­ka­cyj­ny­ch. Dzia­ła­nia PIBP kon­cen­tru­ją się obec­nie na roz­bu­do­wie zaple­cza badaw­czo-edu­ka­cyj­ne­go, pro­wa­dze­niu warsz­ta­tów, szko­leń i zajęć prak­tycz­ny­ch dla dzie­ci, mło­dzie­ży i doro­sły­ch oraz reali­za­cji róż­no­rod­ny­ch pro­jek­tów imple­men­tu­ją­cy­ch zasa­dy Per­ma­kul­tu­ry w Pol­sce i na świe­cie.

Stro­na web: Fun­da­cja Trans­for­ma­cja

Łukasz Nowacki

Futu­ry­sta i eko-desi­gner; Zało­ży­ciel Fun­da­cji TRANSFORMACJA; Dyrek­tor Zarzą­dza­ją­cy Pol­skie­go Insty­tu­tu Badaw­cze­go Per­ma­kul­tu­ry, pio­nier ruchu per­ma­kul­tu­ro­we­go w Pol­sce, spe­cja­li­sta w dzie­dzi­nie pro­jek­to­wa­nia eko­lo­gicz­ne­go. Z wykształ­ce­nia Eko­hy­dro­log i Bio­tech­no­log eko­sys­te­mo­wy. Swo­ją karie­rę zawo­do­wą roz­po­czął jako kon­sul­tant w dzie­dzi­nie zrów­no­wa­żo­nej archi­tek­tu­ry kra­jo­bra­zu, spe­cja­li­zu­jąc się w ogrod­nic­twie miej­skim i rewi­ta­li­za­cji obsza­rów zur­ba­ni­zo­wa­ny­ch. Zafa­scy­no­wa­ny ideą auto­no­micz­ny­ch osad i pro­jek­to­wa­niem funk­cjo­nal­ny­ch bio­sys­te­mów, opra­co­wał inno­wa­cyj­ną tech­no­lo­gię budo­wy samo­wy­star­czal­ny­ch, solar­ny­ch BIO­schro­nień (Pro­jek­ty: Solar­HAB i BIO­schro­nie­nie). Pro­pa­ga­tor i bada­cz Per­ma­kul­tu­ry, “żyją­cy­ch bio-sys­te­mów”, farm miej­ski­ch, ogro­dów leśny­ch, alter­na­tyw­ny­ch źró­deł ener­gii, archi­lo­gii oraz budow­nic­twa bio­kli­ma­tycz­ne­go. Ponad­to zain­te­re­so­wa­ny kon­cep­cja­mi bio­mi­mi­kry, ideą ‘open sour­ce’ oraz teo­rią sys­te­mów. Obec­nie prze­wo­dzi gru­pie entu­zja­stów pro­jek­to­wa­nia zrów­no­wa­żo­ne­go zogni­sko­wa­ny­ch wokół Fun­da­cji TRANSFORMACJA, reali­zu­jąc pro­jek­ty rege­ne­ra­tyw­ne oraz wspie­ra­jąc roz­wój samo­wy­star­czal­ny­ch, lokal­ny­ch spo­łecz­no­ści w Pol­sce i na świe­cie. Pro­wa­dzi, ponad­to dzia­ła­nia badaw­czo-edu­ka­cyj­ne na tere­nie mode­lo­we­go gospo­dar­stwa dedy­ko­wa­ne­go pro­mo­wa­niu prak­tycz­ny­ch roz­wią­zań z zakre­su Per­ma­kul­tu­ry.

Mapa permakultury w Polsce



Dobrze było by zma­po­wać per­ma­kul­tu­rę w Pol­sce i poza­zna­czać w jed­nym miej­scu wszyst­kie per­ma-gospo­dar­stwa, ogro­dy i inne przed­się­wzię­cia. Na począ­tek pro­po­nu­je­my mapę powy­żej, nie­ch zaroi się kieł­ka­mi :)

 Jeśli zaj­mu­je­sz się per­ma­kul­tu­rą i chce­sz by Two­je miej­sce zna­la­zło się na mapie, wypeł­nij for­mu­la­rz. Dzię­ki

Bio_Arka

Bio­_Ar­ka to nasze miej­sce, nasze zwie­rzę­ta, nasz dom i my. Sło­wem nasz Bio­top*, Styl i Spo­sób na Życie.

Bio­_Ar­ka blog to miej­sce w któ­rym opi­su­je­my nasze spo­so­by na życie, któ­re­go docze­snym celem jest suk­ce­syw­ne odci­na­nie się od sys­te­mu tego świa­ta. Opi­su­je­my swo­je pró­by, poraż­ki, małe suk­ce­sy i spryt­ne paten­ty na uła­twia­nie sobie trud­ne­go życia. Jak pew­nie zauwa­ży­cie, nasz ogród i dom pro­wa­dzo­ne są tak, żeby­śmy musie­li poświę­cać im naj­mniej­szą moż­li­wą cząst­kę cza­su inten­syw­ne­go dnia. Dale­cy jeste­śmy od wykań­cza­nia wszyst­kie­go pod jakiś mniej lub bar­dziej wydu­ma­ny gust, czy styl este­tycz­ny. Wła­ści­wie jeste­śmy anty-este­tycz­ni. Jeste­śmy do bólu prak­tycz­ni i leni­wi. Takie podej­ście, prze­ja­wia­ją­ce się nie tyl­ko w ogro­dzie, ale tak­że w kuli­na­ria­ch, higie­nie, kosme­ty­ka­ch, prze­ro­dzi­ło się w jakiś pier­wot­ny mini­ma­li­zm. Nie wyszu­ka­ny, zim­ny i nowo­cze­sny mini­ma­li­zm zna­ny z żur­na­li o archi­tek­tu­rze i wnę­trza­ch, ale mini­ma­li­zm pole­ga­ją­cy na robie­niu tyl­ko rze­czy nie­zbęd­nie potrzeb­ny­ch, bez tra­ce­nia ener­gii na ich kolo­ro­wa­nie, upięk­sza­nie, doda­wa­nie „poli­tu­ry”. Takie podej­ście jest tym bar­dziej cie­ka­we, że obo­je, z żoną mamy wyż­sze wykształ­ce­nie jakoś tam kie­run­ko­wa­ne na odczu­wa­nie este­ty­ki. Archi­tekt i Pla­styk-kon­ser­wa­tor sztu­ki.

Bio Arka A. Gregorczyk