Ogród koło Miechowa

Ogród koło Miechowa Słaboszów, Marta Sumera

Trze­ci rok miesz­kam na wsi. Wypro­wa­dzi­łam się z Kra­ko­wa, sta­ram się two­rzyć ogród przy­ja­zny zwie­rzę­tom i śro­do­wi­sku, upra­wiam jarzy­ny w sło­mie, nie prze­ko­pu­ję zie­mi, wszyst­ko ściół­ku­ję, mam ponad hek­tar pola, na czę­ści zasiał się las olch, resz­ta to łąka, któ­rą mam nadzie­ję zamie­nić w las i wyko­pać staw. Na czę­ści pola, któ­re było upra­wia­ne zało­ży­łam ogród warzyw­ny i ozdob­ny. Zie­mia była prze­ko­pa­na tyl­ko pierw­szy raz, wła­ści­wie sąsiad zaorał, w następ­ny­ch lata­ch już nie ma potrze­by kopać, wystar­czy odgar­nąć ściół­kę, w tak pro­wa­dzo­nym ogro­dzie rośli­ny same się sie­ją np. zio­ła, sała­ta czy pomi­do­ry. Zbie­ram też desz­czów­kę… Czy­taj dalej