Gwoździec Tomek i Kama Wietrzyk

w tym momen­cie jest to gospo­dar­stwo, któ­re pro­wa­dzą moi rodzi­ce (kury, gęsi, kozy, owce + warzyw­niak, szklar­nia, łąka kwiet­na, mali­no­wy chru­śniak i win­ni­ca na sto­ku), wła­ści­wie w duchu zasad per­ma­kul­tu­ry i bio­dy­na­mi­ki, ale wyłącz­nie na intu­icję. W lip­cu prze­pro­wa­dza­my się tam my (ja, Kamyk i nasz Tymek) i zamie­rza­my powo­li wpro­wa­dzać w życie wie­dzę per­ma­kul­tu­ro­wą i zbu­do­wać faj­ne sie­dli­sko.

Poten­cjał jest ogrom­ny, bo jest i połu­dnio­wy stok, gór­ka, łąka, kawa­łek lasu, dwie stud­nie i poten­cjal­ne miej­sce na sadzaw­kę (a może i staw), a chcie­li­by­śmy stwo­rzyć ogród leśny, grząd­ki, spi­ra­lę zio­ło­wą, kom­po­stow­nik… i to na począ­tek chy­ba tyle, ale pew­nie będzie wię­cej. A w związ­ku z tym, że nas tam jesz­cze fizycz­nie nie ma, kon­cen­tru­je­my się na razie (już od kil­ku lat) na zbie­ra­niu nasion.

kon­takt: facebook.com/tomtomlittlewind

Dodaj komentarz