Nad Rudnią Kamil Jelski, Zabłudów, Bednarska

Pięć lat temu kil­ka hek­ta­rów wie­lo­let­ni­ch nie­użyt­ków (łąki i kępy olcho­we) nad rzecz­ką Rud­nią zosta­ły przez nas zago­spo­da­ro­wa­ne. Łąki są jedy­nie 1–2 razy do roku koszo­ne, a nie­wiel­ki obszar tj. 700 m2 — został ogro­dzo­ny siat­ką i zaadop­to­wa­ny na gród + drzew­ka owo­co­we. Nie pry­ska­my “che­mią” ani na insek­ty ani prze­ciw chwa­stom — jedy­nie natu­ral­ne meto­dy “ręcz­ne” (wyry­wa­nie chwa­stów i ściół­ko­wa­nie), a opry­ski jedy­nie natu­ral­ny­mi, domo­wy­mi mie­szan­ka­mi. Nawo­że­nie rów­nież natu­ral­ne — kom­po­st, obor­nik, mącz­ki skal­ne i inne natu­ral­ne meto­dy. Poza tym tra­dy­cyj­nie, eko­lo­gicz­nie z dodat­kiem “filo­zo­fii per­ma­kul­tu­ry” np. grząd­ki wznie­sio­ne, ściół­ko­wa­nie sło­mą itp.. Tro­chę się przy tym naro­bi­my, ale resz­ta to nasze — smacz­ne zdro­we warzyw­ka i owo­ce.

Dodaj komentarz