Siedlisko Borów Tomasz Kałużny

W 2011 roku porzu­ci­li­śmy mia­sto i roz­po­czę­li­śmy przy­go­dę w opusz­czo­nym, małym gospo­dar­stwie w Boro­wie, na Wynio­sło­ści Gieł­czew­skiej od począt­ku nasta­wie­ni na sze­ro­ko poję­tą samo­wy­star­czal­no­ść w zgo­dzie z natu­rą.
Hodu­je­my drób i kró­li­ki. Upra­wia­my warzy­wa, zio­ła, krze­wy i drze­wa owo­co­we.
Po prze­czy­ta­niu kil­ku ksią­żek i prze­ko­pa­niu Inter­ne­tu dowie­dzie­li­śmy się, że to co pró­bu­je­my zro­bić z naszym życiem nazy­wa się Par­ma­kul­tu­ra ;) Bar­dzo nam się spodo­ba­ło, że wie­lu ludzi opi­su­je jak to zro­bić dobrze.
Od 3 lat prze­ra­bia­my kolej­ne kawał­ki nasze­go 70 aro­we­go sie­dli­ska na dzi­ki ogród/sad per­ma­kul­tu­ro­wy.