Gospodarstwo Esterka Margerita Kahan | Nowy Kawęczyn

Spe­cja­li­zu­je­my się w warsz­ta­tach zero waste, w wegań­sko-wege­ta­riań­skiej kuch­ni slow food, jak rów­nież w gene­ro­wa­niu spo­ko­ju ducha 😉

Gospo­dar­stwo poło­żo­ne jest w Boli­mow­skim Par­ku Kra­jo­bra­zo­wym, mniej wię­cej po środ­ku mię­dzy Łodzią, a War­sza­wą. Oko­li­ca jest spo­koj­na, czy­sta, bli­sko rezer­wat rze­ki Raw­ki, lasy, pola, nie ma żad­nych uciąż­li­wych dzia­łal­no­ści gospo­dar­czych. Wieś Ester­ka jest malut­ka, dojazd dobry, dro­gą asfal­to­wą, par­king na oko­ło 10 samo­cho­dów przed gospo­dar­stwem.
 Od roku 2001 nie uży­wa­my żad­nych środ­ków ochro­ny roślin, tyl­ko nawo­zy natu­ral­ne zwie­rzę­ce. Jeste­śmy na eta­pie reali­za­cji wizji gospo­dar­stwa samo­wy­star­czal­ne­go. Suk­ce­sem naszym jest wzra­sta­ją­ca bio­róż­no­rod­ność roślin i zwie­rząt. Wyzwa­nia na przy­szłość: budo­wa kur­ni­ka, oczka wod­ne­go, a w dal­szej przy­szło­ści zało­że­nie skle­pi­ku przy­do­mo­we­go z naszy­mi pro­duk­ta­mi. Czy­taj dalej

Joanna Bojczewska Ashish Fish

Edu­ka­tor­ka agro­eko­lo­gii, ogrod­nicz­ka doświad­czo­na w ogro­dach per­ma­kul­tu­ro­wych w Anglii i w Pol­sce. Zało­ży­ciel­ka Eko­po­let­ko i Przy­ja­cie­le w Stry­szo­wie pod Kra­ko­wem – przez 3 lata pro­wa­dzi­ła bio­róż­no­rod­ną upra­wę warzyw mikro ska­li (20 arów) przy zacho­wa­niu natu­ral­nych metod i per­ma­kul­tu­ro­wych zasad eko­no­mii, m.in. w mode­lu RWS (Rol­nic­twa Wspie­ra­ne­go Spo­łecz­nie). Ani­ma­tor­ka Ruchu Suwe­ren­no­ści Żyw­no­ścio­wej Nyele­ni Pol­ska i Nyele­ni Euro­pe, dzia­łacz­ka na rzecz pro-spo­łecz­nej wizji rol­nic­twa, od pola i tale­rza, do glo­bal­nej poli­ty­ki. Absol­went­ka Eko­lo­gicz­ne­go Uni­wer­sy­te­tu Ludo­we­go. Współ­pra­cu­je w ramach edu­ka­cji agre­oko­lo­gicz­nej z orga­ni­za­cja­mi w Pol­sce, Wiel­kiej Bry­ta­nii, Wło­szech i Rumu­nii. Autor­ka Porad­ni­ka o Sprze­da­ży Bez­po­śred­niej w pro­jek­cie Agro-Edu-Lab. Ini­cja­tor­ka mię­dzy­po­ko­le­nio­wych spo­tkań i wymia­ny wie­dzy rol­ni­ków i rol­ni­czek róż­nych pro­fi­li (tra­dy­cyj­nych, eko­lo­gicz­nych, per­ma­kul­tu­ro­wych). Reali­za­tor­ka krót­kich fil­mów. Z powo­ła­nia antro­po­log. Uczen­ni­ca Zen w linii Rin­zai.

BIO
Jako mło­da oso­ba dora­sta­ją­ca w blo­ku na dru­gim pię­trze, w Opo­lu, mia­łam nie­zwy­kłe szczę­ście doznać wie­lu przy­kła­dów wspól­no­to­wo­ści i kon­tak­tu z natu­rą. Sta­ło się to głów­nie w dwóch rady­kal­nie róż­nych kon­tek­stach, acz bar­dzo zna­czą­cych dla mojej dal­sze­go roz­wo­ju. Czy­taj dalej

Pobądź Bartek, Ania i Franek

Polan­ka ma nie­ca­ły hek­tar powierzch­ni, jest pasem wschód-zachód. Pół­noc­ną gra­ni­cę sta­no­wi roze­bra­ny nasyp kolei wąsko­to­ro­wej, dalej jest lasek brzo­zo­wy Lasów Pań­stwo­wych. Po wschod­niej stro­nie jest sta­ry zapusz­czo­ny sad śli­wo­wo-jabło­nio­wy – stąd zro­bio­ne jest zdję­cie poglą­do­we, z olbrzy­miej sta­rej jabło­ni. Tuż obok znaj­do­wa­ło się domo­stwo, z któ­re­go pozo­sta­ły już tyl­ko zaro­śnię­te ruiny. Za nimi bie­gnie dro­ga asfal­to­wa. Od połu­dnia jest zale­sie­nie liścia­ste się­ga­ją­ce do rze­ki Cho­tla – głów­nie brzo­zy bro­daw­ko­wa­te, kil­ka jabło­ni, a im bli­żej brze­gu, tym drze­wa rzad­sze i potęż­niej­sze. Na zacho­dzie kil­ka­dzie­siąt metrów zale­sie­nia i gra­ni­ca Lasów Pań­stwo­wych w posta­ci nie­wiel­kie­go stru­mie­nia. Tu cie­ka­wa rzecz – przez nasyp popro­wa­dzo­ny jest tunel, przez któ­ry prze­pły­wa woda i po pół­noc­nej stro­nie ten nie­wiel­ki stru­mień roz­le­wa się na sze­ro­kość 20–30m za spra­wą bobrzej tamy. Spa­dek pozio­mu wody na tamie wyno­si ponad metr, dobre miej­sce na eks­pe­ry­men­ty z tara­nem hydrau­licz­nym.

Zie­mia bar­dzo piasz­czy­sta, gli­na na głę­bo­ko­ści ok metra. Przez kil­ka ostat­nich lat była to corocz­nie koszo­na łąka na dopła­ty. Wcze­śniej pole upraw­ne.

Ogól­nie oko­li­ca pięk­na, bogac­two dzi­kich pta­ków, jele­ni, itp. Peł­no grzy­bów. Na zachód lasy buko­we, dębo­we. Dłu­go szu­ka­li­śmy dla sie­bie miej­sca, to urze­kło nas na tyle, że posta­no­wi­li­śmy osie­dlić się wła­śnie tu. Czy­taj dalej

Gospodarstwo Kowalowe Skały Agata Kowal-Ruschil | Wrzeszczyn

Gospo­dar­stwo Kowa­lo­we Ska­ły poło­żo­ne jest na zachod­nim krań­cu Gór Kaczaw­skich, w obsza­rze Natu­ra 2000 – Osto­ja nad Bobrem, 10 km na pół­noc od Jele­niej Góry. Posia­da­my cer­ty­fi­kat eko od 2007, upra­wia­my zbo­ża, warzy­wa, zio­ła w spi­ra­li, porzecz­ki. Pro­wa­dzi­my warsz­ta­ty dla dzie­ci w ramach Ogól­no­pol­skiej Sie­ci Zagród Edu­ka­cyj­nych, a nasze sztan­da­ro­we warsz­ta­ty to *Od owiecz­ki do nitecz­ki*, w trak­cie któ­rych poka­zu­je­my pro­ces prze­ro­bu weł­ny, czysz­cze­nie, grę­plo­wa­nie, przę­dze­nie, tka­nie, fil­co­wa­nie, a następ­nie uczest­ni­cy wyko­nu­ją samo­dziel­nie pra­cę z weł­ny naszych owie­czek wrzo­só­wek np. Cudacz­ka-weł­niacz­ka, etui na oku­la­ry, bre­lo­czek do klu­czy, toreb­kę, anioł­ka. Hodu­je­my tak­że danie­le, bydło szkoc­kie, kury.
Ponie­waż weł­na owiec wrzo­só­wek jest bar­dzo gru­ba moż­na by ją zasto­so­wać jako mate­riał do upraw per­ma­kul­tu­ro­wych i jako nawóz mine­ral­ny.
 I dla ducha.. z łąk za domem otwie­ra się cud­na pano­ra­ma Kar­ko­no­szy, Gór Kaczaw­skich i Izer­skich
 Zapra­sza­my

stro­na: www.kowaloweskaly.pl

Dorota i Maciek Smarklice, gmina Drohiczyn

Witaj­cie! W 2016 roku dosta­li­śmy kil­ka hek­ta­rów użyt­ków zie­lo­nych i lasu po dziad­kach na Pod­la­siu we wsi Smar­kli­ce, gmi­na Dro­hi­czyn. Jeste­śmy na eta­pie urzą­dza­nia się, tj. zbu­do­wa­li­śmy dom, spi­chlerz i sto­do­łę (prze­nie­śli­śmy sta­re budyn­ki z bali spod Bia­łe­go­sto­ku), budu­je­my kolej­ny dom, a teraz mamy w pla­nie zago­spo­da­ro­wa­nie tere­nu. Prze­zna­czy­li­śmy 0,6 ha na ogród i sad. Ofe­ru­je­my wyna­jem nasze­go domu i spi­chle­rza. Na dole jest sala 60 metro­wa, na górze 3 poko­je z łazien­ka­mi. W spi­chle­rzu może spać ok 5–7 osób. Doce­lo­wo dosto­su­je­my sto­do­łę do spa­nia w sezo­nie.
 We wsi obok mamy dostęp do ogro­du i sta­re­go sadu, mamy więc swo­je warzy­wa i owo­ce. Na naszym tere­nie jest duży staw kąpie­lo­wo – ryb­ny, nie­za­stą­pio­ny w upa­ły. Potra­fi­my ugo­to­wać wege­ta­riań­skie posił­ki, cza­sem nawet smacz­nie. Zapra­sza­my ;)
 Doro­ta i Maciek

Manufaktura rzemiosł wszelakich Krzysztof Rudnicki | Lubsza

Hej. Wraz z kil­ko­ma zna­jo­my­mi miesz­ka­my w gospo­dar­stwie rol­nym na skra­ju borów namy­słow­skich (pomię­dzy Wro­cła­wiem, a Opo­lem). Gospo­dar­stwo skła­da się z 7 ha grun­tów ornych, 4,5 ha lasu, domu, oraz zabu­do­wań gospo­dar­czych. For­ma wła­sno­ści to udzia­ły (coś jak­by spół­dziel­nia- podob­nie jak więk­szość obiek­tów „rekre­acyj­nych“). Zaj­mu­je­my się eks­ten­syw­ną upra­wą zie­mi, hodow­lą (obec­nie dość moc­no zre­du­ko­wa­ną), pro­duk­cją żyw­no­ści wg. tra­dy­cyj­nych recep­tur (na razie na wła­sny uży­tek) oraz odtwa­rza­niem rze­miosł daw­nych (sze­ro­kie oko­li­ce śred­nich wie­ków). Posia­da­my kuź­nię, sto­lar­nię, dość przy­zwo­ite zaple­cze maszyn rol­ni­czych. Oso­by zain­te­re­so­wa­ne warsz­ta­ta­mi (np. psz­cze­lar­ski­mi, sero­war­ski­mi, kowal­ski­mi) lub poby­tem zapra­szam do kon­tak­tu 505 264 910, wystar­czy sygnał – oddzwo­nię. Krzysz­tof