Mapa Permakultury

Celem mapy jest poza­zna­cza­nie w jed­nym miej­scu wszyst­kich gospo­darstw, ogro­dów oraz innych ini­cja­tyw pro­jek­to­wa­nych zgod­nie i reali­zu­ją­cych zasa­dy per­ma­kul­tu­ry: tro­skę o Zie­mię, o Ludzi i Dzie­le­nia się dobra­mi (Earth Care, People Care, Fair Sha­re).
 Sie­ciu­je­my i kon­so­li­du­je­my spo­łecz­ność per­ma w Pol­sce i zagra­ni­cą.. – wię­cej o mapie: instruk­cja obsłu­gi i for­mu­larz zgło­sze­nio­wy.

Dom szyty Pasją Zosia i Jacek Langwscy, Wiżajny, Poplin

2 lata temu kupi­li­śmy sie­dli­sko na wsi i od tam­tej pory je remon­tu­je­my. Zamiesz­ka­li­smy w nim w sierp­niu zeszłe­go roku. Obo­je jeste­śmy od uro­dze­nia miesz­czu­cha­mi i naszym marze­niem była wypro­wadz­ka na wieś. Ponie­waż jeste­śmy wega­na­mi z dużą ilo­ścią suro­we­go jedze­nia, pra­gnie­my aby pokarm nasz był czy­sty i eko­lo­gicz­ny. Już w zeszłym roku zaczę­li­śmy two­rzyć ogród warzyw­ny na zasa­dach per­ma­kul­tu­ry.
 Naszym celem jest dąże­nie do suwe­ren­no­ści żyw­no­ścio­wej w jak naj­szer­szym zakre­sie. Nasze ogro­dy są peł­ne róż­no­rod­nych roślin. Nasze życie opie­ra się na sza­cun­ku do każ­dej isto­ty. Sta­ra­my się tak żyć, aby w jak naj­mniej­szym stop­niu szko­dzić naszej Pla­ne­cie.
 Two­rzy­my sys­tem reten­cji wody desz­czo­wej, zbie­ra­my kom­post, któ­rym wzbo­ga­ca­my zie­mię, ściół­ku­je­my, nie uży­wa­my sztucz­nych nawo­zów.

Cud Malina Gospodarstwo Ekologiczne, Iwona i Kazik Cieśliccy, Urzędów

Cud Mali­na to rodzin­ne gospo­dar­stwo eko­lo­gicz­ne w Urzę­do­wie w woje­wódz­twie lubel­skim. Region Urzę­do­wa sły­nie z upra­wy malin, ale nasza pla­na­cja róż­ni się od innych tym, że oprócz malin rośnie koni­czy­na bia­ła, face­lia, łubin, mni­szek lekar­ski, wro­tycz, mar­chew pastew­na, rumian, skrzyp, pokrzy­wa… Z roku na rok mamy coraz to więk­szą bio­róż­no­rod­ność. Nasza plan­ta­cja jest jed­ną z nie­wie­lu plan­ta­cji malin let­nich upra­wia­nych meto­da­mi eko­lo­gicz­ny­mi w Pol­sce. Oprócz malin upra­wia­my porzecz­ki czer­wo­ne i czar­ne. Razem 12 ha.
Robi­my to dla pożyt­ku innych i swo­je­go, z sza­cun­kiem do zie­mi i ludzi. Natu­ral­nie dla zdro­wia i przy­jem­no­ści :)

Po za sezo­nem miesz­ka­my w War­sza­wie. Wspie­ra­my ideę natu­ral­nej edu­ka­cji w wol­no­ści. Nasze dzie­ci wraz z inny­mi dzieć­mi z edu­ka­cji domo­wej cho­dzą do Wol­nej Szko­ły na Ursy­no­wie. Zimą pra­cu­je­my przy pro­jek­tach IT i gra­fi­ki kom­pu­te­ro­wej oraz pla­nu­je­my podró­że :)

Stro­na web: http://cudmalina.com.pl

Truskawkowe Pola Dębe, HUBY, Wielkopolska

Na pięk­nych pagór­kach More­ny Czarn­kow­skiej, nie­for­mal­na jesz­cze gru­pa kil­ku rodzin/osób two­rzy małą osa­dę per­ma­kul­tu­ro­wą. Wyj­ścio­wo mamy czy­sty eko­lo­gicz­nie teren oto­czo­ny natu­ral­nym lasem, sta­ry sad i pastwi­ska, na któ­rych cały czas pasą się jesz­cze eko-owce i kozy dzier­ża­wią­ce jesz­cze część tere­nu :)
Zaczy­na­my od 5ha i jed­ne­go gospo­dar­stwa oraz czę­ści wspól­nej i to chce­my roz­wi­jać, stop­nio­wo budu­jąc kolej­ne domy. Zapra­sza­my wszyst­kie ręce i gło­wy chęt­ne do pomo­cy, jak i udzia­łu w tym pro­jek­cie!

Stro­na web: http://truskawkowepola.pl

Nad Rudnią Kamil Jelski, Zabłudów, Bednarska

Pięć lat temu kil­ka hek­ta­rów wie­lo­let­nich nie­użyt­ków (łąki i kępy olcho­we) nad rzecz­ką Rud­nią zosta­ły przez nas zago­spo­da­ro­wa­ne. Łąki są jedy­nie 1–2 razy do roku koszo­ne, a nie­wiel­ki obszar tj. 700 m2 – został ogro­dzo­ny siat­ką i zaadop­to­wa­ny na gród + drzew­ka owo­co­we. Nie pry­ska­my „che­mią“ ani na insek­ty ani prze­ciw chwa­stom – jedy­nie natu­ral­ne meto­dy „ręcz­ne“ (wyry­wa­nie chwa­stów i ściół­ko­wa­nie), a opry­ski jedy­nie natu­ral­ny­mi, domo­wy­mi mie­szan­ka­mi. Nawo­że­nie rów­nież natu­ral­ne – kom­post, obor­nik, mącz­ki skal­ne i inne natu­ral­ne meto­dy. Poza tym tra­dy­cyj­nie, eko­lo­gicz­nie z dodat­kiem „filo­zo­fii per­ma­kul­tu­ry“ np. grząd­ki wznie­sio­ne, ściół­ko­wa­nie sło­mą itp.. Tro­chę się przy tym naro­bi­my, ale resz­ta to nasze – smacz­ne zdro­we warzyw­ka i owo­ce.

Gwoździec Tomek i Kama Wietrzyk

w tym momen­cie jest to gospo­dar­stwo, któ­re pro­wa­dzą moi rodzi­ce (kury, gęsi, kozy, owce + warzyw­niak, szklar­nia, łąka kwiet­na, mali­no­wy chru­śniak i win­ni­ca na sto­ku), wła­ści­wie w duchu zasad per­ma­kul­tu­ry i bio­dy­na­mi­ki, ale wyłącz­nie na intu­icję. W lip­cu prze­pro­wa­dza­my się tam my (ja, Kamyk i nasz Tymek) i zamie­rza­my powo­li wpro­wa­dzać w życie wie­dzę per­ma­kul­tu­ro­wą i zbu­do­wać faj­ne sie­dli­sko.

Poten­cjał jest ogrom­ny, bo jest i połu­dnio­wy stok, gór­ka, łąka, kawa­łek lasu, dwie stud­nie i poten­cjal­ne miej­sce na sadzaw­kę (a może i staw), a chcie­li­by­śmy stwo­rzyć ogród leśny, grząd­ki, spi­ra­lę zio­ło­wą, kom­po­stow­nik… i to na począ­tek chy­ba tyle, ale pew­nie będzie wię­cej. A w związ­ku z tym, że nas tam jesz­cze fizycz­nie nie ma, kon­cen­tru­je­my się na razie (już od kil­ku lat) na zbie­ra­niu nasion.

kon­takt: facebook.com/tomtomlittlewind

Siedlisko Boguszka Iwona Zając, Józefów

Sie­dli­sko poło­żo­ne w cen­trum Roz­to­cza Środ­ko­we­go, w otu­li­nach trzech par­ków: Roz­to­czań­skie­go Par­ku Naro­do­we­go, Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go Pusz­czy Sol­skiej oraz Kra­sno­brodz­kie­go Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go. Od 11 lat sta­ram się pro­wa­dzić tutaj ogród natu­ral­ny bez uży­cia che­mii. Od roku 2017 pod­ję­łam kro­ki w przej­ście na wyż­szy poziom czy­li per­ma­kul­tu­rę. Sie­dli­sko dys­po­nu­je sadem, któ­ry jest w trak­cie prze­kształ­ca­nia na food forest; dużą 200m2 szklar­nią w któ­rej upra­wiam warzy­wa. Oprócz tego jest spo­ro ziół, ogród warzyw­ny. W sie­dli­sku miesz­ka­ją z nami kury, gęsi, per­licz­ki, indy­ki oraz psy, koty i świn­ki mor­skie :-) Wciąż jest dużo celów do zre­ali­zo­wa­nia i mnó­stwo pra­cy. W wol­nym cza­sie two­rzę ręko­dzie­ło. Zaj­mu­ję się garn­car­stwem, malu­ję oraz dra­pię pisan­ki, kra­szan­ki. Oprócz tego jestem dyplo­mo­wa­ną zie­lar­ką-fito­te­ra­peut­ką, a więc zbie­ram zio­ła tak­że ze sta­nu dzi­kie­go i prze­twa­rzam je na róż­ne spo­so­by.

Dom Popielic Alicja Bejda, Magdalena Korzec; Cieklin

Wokół las i pola­ny i widok na góry. A pośród tego sta­ry Dom. Ten dom ma 96 lat. Jest drew­nia­ny i posia­da tyle duszy, że led­wo mie­ści się ona w środ­ku. Wyle­wa się na łąkę przed cha­tą opa­da­ją­cą łagod­nie w dół, opie­ra się o buko­wy las. O widok na góry, któ­ry tkwi w jed­nym miej­scu kie­dy wycho­dzi się co rano na ganek. W środ­ku żyje wie­le stwo­rzeń, na zewnątrz żyje wie­le stwo­rzeń.
I my pośród tego wszyst­kie­go. Chce­my tutaj być, żyć z tym miej­scem w zgo­dzie, nie zapo­mi­nać o popie­li­cach (naszych małych gospo­da­rzach), o czar­nym bzie, pokrzy­wach, drew­nia­nych balach z duszą. O wie­trze, o natu­ral­no­ści, o łące. O tym, że naj­lep­sze to, co naj­pro­strze, nor­mal­ne. I zapra­szać Was tutaj. Cza­sem, żeby popa­trzeć na góry, pocho­dzić po lesie. A cza­sem zupeł­nie nie­zwy­czaj­nie. Żeby poczuć od nowa to, o czym już powo­li zapo­mi­na­my – że tyl­ko kie­dy zwol­ni­my i ucich­nie­my może­my usły­szeć te naj­waż­niej­sze rze­czy. One są w nas. W mie­ście jest za gło­śno żeby je dostrzec.
A w zeszłym roku poja­wi­ła się grząd­ka. Nie za duża, nie­zbyt ide­al­na, ale z wszyst­kie­go co tu. I nie wie­my jesz­cze co na niej się poja­wi. Książ­ki cze­ka­ją już na sto­li­ku by pomóc pod­jąć nam decy­zje.
A może ktoś by chciał nam wes­przeć nas radą lub pomo­cą?

Stro­na web: http://www.dompopielic.pl

Farma Martynika Marta Miłkowska, Chojnów

Far­ma Mar­ty­ni­ka”, to art – agro­tu­ry­stycz­ne gospo­dar­stwo edu­ka­cyj­ne pro­wa­dzo­ne od czte­rech lat przez Mar­tę i Mate­usza Mił­kow­skich.

W 2013 roku ucie­kli­śmy od zgieł­ku wiel­kie­go mia­sta na dol­no­ślą­ską wieś aby żyć bli­żej natu­ry i roz­wi­jać swo­je pasje. Od trzech lat remon­tu­je­my swój sta­ry, ponie­miec­ki dom. Naszą wspól­ną pasją jest per­ma­kul­tu­ra i natu­ral­ne budow­nic­two.
W 2017 roku zało­ży­li per­ma­kul­tu­ro­wy ogród i roz­bu­do­wu­ją go. Pro­wa­dzi­my warsz­ta­ty dla dzie­ci i doro­słych.

Republika Ściborska Dariusz Morsztyn Biegnący Wilk, Banie Mazurskie

W 1993 roku ukoń­czy­łem kurs per­ma­kul­tu­ry pro­wa­dzo­ny przez prof. Hatla­pę i od tego cza­su wyko­rzy­stu­ję róż­ne ele­men­ty per­my do róż­nych celów. nasze gospo­dar­stwo poło­żo­ne jest w naj­dzik­szej czę­ści Mazur (tzw. Dzi­kie Mazu­ry). Od 30 lat nie były sto­so­wa­ne na naszej zie­mi żad­ne środ­ki che­micz­ne. To naj­czyst­szy rejon kra­ju.

Stro­na web: http://biegnacy-wilk.pl

Pasieka Darz Ul Irena i Marian Woźniak; Niechanowo, Trzuskołoń

Eko­lo­gicz­na pasie­ka. Od 3 lat. Domek inha­la­tor do ulo­te­ra­pii. Wokół pasie­ki two­rzy­my ogród przy­ja­zny psz­czo­łom. Ze wzglę­du na eko­lo­gicz­ną pasie­kę, posta­no­wi­li­śmy pójść w per­ma­kul­tu­rę. Tym bar­dziej, że jej zało­że­nia pokry­wa­ją się z naszym postrze­ga­niem świa­ta. Od kil­ku lat two­rzy­my sad sta­rych odmian. W ub.roku powsta­ły grząd­ki pod­wyż­szo­ne, grząd­ki w sty­lu „dziur­ka od klu­cza“, grząd­ki z uży­ciem kostek sło­my. Oczy­wi­scie wszyst­ko w war­stwo­wym sys­te­mie per­ma­kul­tu­ro­wym. Ściół­ku­je­my ogród, sad. Nad­wyż­ki sadzo­nek prze­sa­dza­my na oko­licz­ne nie­użyt­ki. Roz­sie­wa­my nasio­na ziół. Nasz traw­nik to łąka. Sta­ra­my się, by była uroz­ma­ico­na, ze wzglę­du na psz­czo­ły. Z zało­że­nia w ogro­dzie więk­szość kwia­tów to rośli­ny mio­do­daj­ne. Nasze sie­dli­sko to pasie­ka, ogród i zabu­do­wa­nia. Sta­ry dom z 1936 roku. Po remon­cie, ale z zacho­wa­niem tego co dało się ura­to­wać. Alta­na, piec chle­bo­wy i 80 let­nia zie­mian­ka dopeł­nia­ją cało­ści. W fazie pro­jek­tu jest pra­cow­nia bart­ni­cza z kil­ko­ma miej­sca­mi noc­le­go­wy­mi. W tym celu kupi­li­śmy dom na Pod­la­siu. Cze­ka na zło­że­nie. Chce­my w nim wyko­rzy­stać ele­men­ty tyn­ków gli­nia­nych, pod­łóg z gli­ny. W pla­nie mamy budo­wę pie­ca rakie­to­we­go, do ogrze­wa­nia pra­cow­ni. Z zawo­du jestem zie­la­rzem, pro­wa­dzę skle­py zie­lar­skie, a ostat­nio zaj­mu­ję się pro­wa­dze­niem wykła­dów nt.ziół, prze­twa­rza­nia ich na wła­sne potrze­by. W ramach tych wykła­dów zachę­cam słu­cha­czy do two­rze­nia ogro­dów per­ma­kul­tu­ro­wych, albo z ele­men­ta­mi per­ma­kul­tu­ry. Mąż pro­wa­dzi edu­ka­cyj­ne spo­tka­nia pasiecz­ne.
Jestem słu­cha­czem kur­su Per­ma­kul­tu­ro­we­go. Zgłę­biam tajem­ni­ce pod okiem Ben Laza­ra. W ub.r.nasza cór­ka, któ­ra jest inż archi­tek­tu­ry mia­ła oka­zję brać udział w kur­sie budow­nic­twa natu­ral­ne­go orga­ni­zo­wa­ne­go przez p.Magdalenę Gór­ską Eko­da­ma. Tam po raz pierw­szy oso­bi­ście zetknę­ły­śmy się z per­ma­kul­tu­ro­wy­mi wykła­da­mi. Jesie­nią nasz ogród pasiecz­ny odwie­dził foto­graf ogro­dów Ser­gey Kare­pa­nov, któ­re­go bar­dzo zain­te­re­so­wa­ły nasze per­ma­kul­tu­ro­we zało­że­nia i pro­jek­ty. Owo­cem tego jest pro­po­zy­cja z mie­sięcz­ni­ka moskiew­skie­go na arty­kuł o naszym ogro­dzie, pasie­ce. Mam nadzie­ję, że uda się zre­ali­zo­wać nasze marze­nia, że uda się nam zachę­cić innych, by poszli w nasze śla­dy. Cie­szy­my się, że uda­ło się nam “ zara­zić “ naszą cór­kę ideą per­ma­kul­tu­ry i budow­nic­twa natu­ral­ne­go. To nasz oso­bi­sty suk­ces. Mamy wspar­cie.

Lawendowa Barć pod Lasem Sylwia, Mieczysław Łabędzcy; Zelów, Chajczyny

Lawen­do­wa Barć Pod Lasem to pasie­ka opar­ta o ścia­nę lasu, w któ­rej upra­wia­ne są zio­ła i rośli­ny mio­do­daj­ne. Wła­ści­cie­le mają zamiar utwo­rzyć sie­dli­sko warun­ku­ją­ce osią­gnię­cie celu komer­cyj­ne­go połą­czo­ne­go z misją spo­łecz­ną (edu­ko­wa­nie miesz­kań­ców gmi­ny oraz gości z innych regio­nów – zna­cze­nie pro­duk­tów psz­cze­lich w ludz­kim życiu i zdro­wiu, orga­ni­zo­wa­nie warsz­ta­tów dla dzie­ci i mło­dzie­ży szkol­nej słu­żą­ce pozna­wa­niu świa­ta przy­ro­dy wszyst­ki­mi zmy­sła­mi w bez­po­śred­nim kon­tak­cie, poka­zy desty­la­cji lawen­dy, pozy­ski­wa­nie olej­ku i wody lawen­do­wej, otwar­te poka­zy mio­do­brań). W krę­gu zain­te­re­so­wań wła­ści­cie­li znaj­du­je się rów­nież per­ma­kul­tu­ra czy­li alter­na­tyw­ny spo­sób upra­wy roślin. Zakła­da­ją oni grząd­ki sto­su­jąc meto­dę naśla­du­ją­cą śro­do­wi­sko natu­ral­ne i mecha­ni­zmy panu­ją­ce w przy­ro­dzie od wrze­śniu 2015 roku. Przy­go­to­wa­no wte­dy kil­ka grzą­dek, zaczę­ły one wyda­wać owo­ce w następ­nym sezo­nie. Pod­ję­to decy­zje doty­czą­ce posze­rze­nia upra­wy eko­lo­gicz­nej: bez środ­ków che­micz­nych. Powsta­ją nowe raba­ty, zarów­no kwia­to­we jak i warzyw­ne, nastę­pu­je obser­wa­cja, wycią­gnię­cie wnio­sków.